Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Odpowiedź do konkursu [x]
Uwaga! W odpowiedzi nie podawaj swoich danych osobowych i kontaktowych. Organizator konkursu skontaktuje się z Tobą jeśli zostaniesz zwycięzcą!


od: 
Zadeklaruj zamówienie produktu
[x]
Liczba sztuk:
Po zatwierdzeniu zamówienia zostaniesz przekierowany na stronę płatności.
zamawia: 
 
Panel
offlinedomi-jacek blog budowlany - wyślij wiadomość - OBSERWUJ | Blog budowlany
627231 odwiedzin | wpisów: 296, komentarzy: 2562, obserwuje: 184

Zeby nie bylo :)

autor: domi-jacek blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Musze uzupelnic tresc poprzedniego bloga o pewna bardzo wazna informacje. Mianowicie na zdjeciach z polozonej kostki brukowej widac przod domu a na nim nowy zakup jakim byl iglaczek srebrny (ach, jakze one sa piekne!) cheeky

I zeby nie bylo, ze ktos kiedys zwatpi - zasadzil je sam Pan Jacus, maz moj osobisty :) W koncu SYN sie urodzil, dom stoi wiec i na drzewko przyszla pora, zeby tradycji i zabobonom stalo sie zadosc cheeky Za kilka lat bedzie na Swieta jak znalazl :)

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

I tak na szybko jeszcze w gwoli uzupelnienia wiosennych poczynan- przyszedl rowniez czas na wykonanie drenazy rozprowadzajacych wode opadowa z rynien. Rozwiazalismy ten problem tak, iz prawie przy kazdej rynnie (na 3 rogach domu) wkopane zostaly baniaki 1000 l lub 2000 l, ktore beda zbierac deszczowke do podlewania ogrodu, natomiast jej nadmiar bedzie odprowadzany rurami drenazowymi z baniaka wprost do ziemii, o tak:

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl


Komentarze (7)
autor:poludniowaiskierka  dodano: 2013-04-17 | 13:23:34
Gratuluje drzewka :)... tez musimy pomyslec nad ta deszczówka...a u wasto fajnie rozwiazane :) pozdrawiam
Odpowiedź do poludniowaiskierka
autor:domi-jacek  dodano: 2013-04-17 | 15:27:41
fakt, szkoda deszczowki, a w lecie, gdy sie nie ma wlasnej studni, to kazda zaoszczedzona kropla wody do podlewania to skarb :)
autor:galla  dodano: 2013-04-17 | 14:01:09
To ważna rzecz. O tym sie pewnie nie myśloi w nawale wszystkich pzoostałych rzeczy, ale jednak trzeba to zrobić. My też już to planujemy.
Odpowiedź do galla
autor:domi-jacek  dodano: 2013-04-17 | 15:28:24
Koniecznie! i ladnie podlewa prosze :)
autor:madic27  dodano: 2013-04-17 | 17:15:54
drzewko musi być!my planujemy dwie studnie chłonne do których bedzie doprowadzona woda z rynien.
pozdrawiam...
autor:kasiaros  dodano: 2013-04-17 | 17:48:54
Deszczówka świetna rzecz- też ją zrobiliśmy :) A iglaczek piękny - moja mama ma kilka srebrnych świerków - uwielbiam je!
autor:romka  dodano: 2013-04-17 | 20:31:50
a gdzie te baniaki są, mogłabyś mi tak jakoś coś więcej na ten temat, bo nie bardzo sobie wyobrażam coś jak to zrobiliście

posunięcie z drzewkiem słuszne, zabobony czy nie ważne że rośnie :))

"Zbrukana" kostka brukowa

autor: domi-jacek blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

 

Ludziska! bruk to byl dopiero odlot!   No mamma mia, normalnie Benny Hill nie powstydzilby sie takiej komedii (czyt. tragedii). 
Z brukiem walczylismy dobre pol roku. Gdy juz sie jesien konczyla tracilismy powoli nadzieje na to, ze zime przezyjemy bez wstretnego blociska pod nozkami. Na szczescie anioly nad nami czuwaly i dopilnowaly sprawy. Ale ledwo co.
Od poczatku. Wiosna 2012 r. bylo jeszcze tak:
 
blog budowlany - mojabudowa.pl
 
Wiec po otrzymaniu w kwietniu zwrotu vatu budowlanego uderzylismy do miejscowego "producenta" (nie bez powodu w nawiasie, bo, co sie pozniej okazalo, nie zasluzyl sobie na to miano) kostki brukowej. Robil podobna na wzor Nostalita. Wybralismy kolor, zamowilismy ilosc i mielismy oczekiwac miesiac na wyprodukowanie i wysuszenie. Git. 
 
W miedzyczasie dostalismy od niego namiary na suuuuuuuuuuper wykonawce i specjaliste "zbrukanego" (po czasie tylko tak moge go nazwac), z ktorym umowilismy sie, ze jak tylko kostka bedzie gotowa- wchodzi z ciezkim sprzetem. Okazalo sie, ze kostka zdazylaby chyba sprochniec ze starosci zanim ten patalach by do nas dotarl gdyby nie moje tysieczne telefony kazdego dnia i nasze wizyty. Okazalo sie, ze koles i jego cala ekipa pracownicza pochodza gdzies spod Torunia (nie mam nic do tych rejonow, tym bardziej, ze moja mamcia stamtad pochodzi wink  ) i otrzymali w naszym miescie zlecenie na wykonanie osiedla nowych mieszkan. Byla to wiec ich robota podstawowa a nas wzieli, ze tak powiem, "na doczepke" i "po fajrancie" zeby sobie prywatnie na piwko zarobic.   
W koncu, po naszych blaganiach, pojawili sie na placu boju wraz z cala dziwna aparatura do pomiarow i innymi sprzetami ciezkimi, takze powiem szczerze, ze zrobili na nas dobre wrazenie... 
 
blog budowlany - mojabudowa.pl
 
I zabrali sie do roboty 
 
blog budowlany - mojabudowa.pl
 
Chlopaki dostali intrukcje co I jak maja robic i jaki ma byc efekt koncowy, a wygladal on tak, wg moich szkicow (uwzglednilam tarasy):
 
TYLNI TARAS:
blog budowlany - mojabudowa.pl
 
I FRONT DOMU:
blog budowlany - mojabudowa.pl
 
I co potem nastapilo?????
 
Chlopaki z brygady torunskiej przepracowali u nas az 3 dni (!!!! Wowyes !!!!) Zdazyli wyprowadzic taras tylni do takiego stanu:
 
blog budowlany - mojabudowa.pl
 
Nagle, nic nie mowiac, spakowali zabawki i pojechali sobie obiecujac, ze na nastepny dzien pojawia sie o 8:00… Nasza cierpliwosc wygasla 12 h pozniej. Zadzwonilismy do wlasciciela tego bajzlu i uslyszelismy, ze jemu sie jednak nie oplaca taka robota bo:
 
- Taras jest polokragly i przez to trudniejszy do wykonania
 
- W ciagu 3 dni zrobili tylko 3 schodki (moze jakies 10 m2) a w jego zleceniu na osiedle chlopaki leca hurtowo ukladajac chodniki i wychodzi im mniej wiecej 1m2 na 5 min a place za metr kwadratowy ma mniej wiecej taka sama…. (FACET DOBRZE KALKULUJE TYLKO PO CO SIE WOBEC TEGO ZGADZAL NA DODATKOWA FUCHE I WIEDZIAL, ZE TO TARAS POLOKRAGLY!) 
 
- WYDZIWIAMY!!!! Taaaa, z tym wydziwianiem to nas zabil. Chcielismy aby zrobili nam kwiatka z gazonow takiego o:
 
blog budowlany - mojabudowa.pl
 
A oni zrobili nam elipse z roznica 10 cm po jednej stronie! Ok, 1 cm, gora 2 cm- nikt by sie nie czepial, ale uskok 10 cm na tzw “kole” to duzo”!!! Elipse zamiast kola zauwazylby sam slepy, ale oni sie upierali, ze my sie czepiamy… No ok.
Dobrze, ze nie domagali sie zaplaty. 
 
Uciekli. Ucieszylismy sie. Ale byl problem, bo trzeba bylo szybko znalezc nowa ekipe brukarska a to przeciez wysoki sezon… 
 
Na szczescie znalezlismy. Chlopaki na 1 rzut oka znow ok. Dogadalismy sie, ze skoncza taras i wezma sie za cala reszte. I co sie okazalo???? (szkoda, ze czlowiek nie zna sie na wszystkim). Ze pierwsza ekipa torunska zle wykonala te 3 schodki! Cos tam zle zrobili przy podkladzie, bo schodki nie maja zapory i z czasem „padna“ i w ogole wg nowego wykonawcy schodki bylyby za strome. Ok. Niech robi po swojemu. Kosztowalo nas to kolejnych kilka dni i zmarnowany material, bo nowa ekipa musiala zbijac kostke brukowa polozona przez tamtych… 
 
Skonczyli taras. Oto efekty. 
 
blog budowlany - mojabudowa.pl
 
blog budowlany - mojabudowa.pl
 
blog budowlany - mojabudowa.pl
 
blog budowlany - mojabudowa.pl
 
 
Ale za to, przyszedl czas na polozenie bruku z przodu domu  tu nagle…. Ekipa nam sie poklocila miedzy soba! Mieli jakis wewnetrzny konflikt i co zrobili? Oczywiscie spakowali zabawki i pojechali sobie… Nawet nie wzieli zaplaty… Ale jako, ze bylismy zadowoleni z ich pracy zadzwonilismy i uregulowalismy dlug…
 
Zadowolenie z tarasu i ekipy nr 2 nie zmiejszylo jednak naszej frustracji. Bo przeciez bruk z przodu domu nie byl nawet jeszcze zaczety… A duzymi krokami zapowiadala sie u drzwi juz piekna polska jesien… 
Nie wiem ile mamy szczescia. Chyba wiecej szczescia niz rozumu. Bo dosc szybko znalazla sie ekipa nr 3, chetna podjecia sie wyzwania. 
 
Wiec ekipe mielismy. ALE!!!!! co sie wowczas okazalo? Otoz: dzwonimy do producenta kostki brukowej aby dowiozl nam reszte kostki przez nas wowczas zamowionej (jako ze z braku miejsca na dzialce czesc kostki przechowywalismy u niego). A ON NAM NA TO, ZE JEJ NIE MA! jak to nie ma, pytamy? SPRZEDAL! Bo przyjechal jakis klient, ktoremu ten kolor sie spodobal, a ze i ilosc go zadowalala, wiec mu sprzedal z mysla, ze nam dorobi, bo przeciez trzeba obracac towarem!!!! JEZUUUUUUUUUU, myslalam, ze zawalu dostane. Ekipa juz byla a kostki nie bylo. Producent dostal opieprz jak stoi, ale sie tym za bardzo nie przejal, bo wiedzial, ze ma nas w garsci skoro chcemy taki sam kolor (robiony pod nas na indywidualne zamowienie). Wiec musielismy znow czekac- 3 tygodnie. Uffa.
Myslicie, ze to koniec farsy? hehehe, niestety nie. Ta tragi-komedia miala swoj ciag dalszy. Po 3 tygodniach producent dzwoni do nas z dobra nowina- KOSTKA JEST GOTOWA DO ODEBRANIA! Hurrrrrraaaaaaa! cheeky nasze usmiechy na twarzach zniknely tak szybko jak sie na nich pojawily a dokladnie w momencie przyjazdu kostki.... KOLOR NIE TEN!!!!angry
Slow brak. Znow telefon do kretyna, ktory stwierdzil, ze on nie dobierze nam juz naszego starego koloru, bo on nie wie jakich proporcji farb do tamtej partii uzywal, a nikt tego nigdzie nie zapisuje i w ogole, ze my sie oczywiscie czepiamy....
 
Czy ja jestem wariatka i faktycznie przesadzam a ta historia jest normalnym stanem rzeczy? 
 
Suma sumarum, musielismy sie pogodzic z losem naszej kostki brukowej i w efekcie koncowym mamy dwa odcienie kostki- lososiowa z tylu domu i na tarasie i szara z polotem zlotego z przodu domu. Calosc, ponad 200 m2, robione przez trzy ekipy przez "zaledwie" prawie pol roku. 
Dzieki Bogu zapomnielismy juz o tym horrorze i mozemy sie cieszyc suchymi butami wink
 
Oto pare foteczek :
 
blog budowlany - mojabudowa.pl
 
blog budowlany - mojabudowa.pl
 
blog budowlany - mojabudowa.pl
 
blog budowlany - mojabudowa.pl
 
blog budowlany - mojabudowa.pl

Komentarze (15)
autor:kahna  dodano: 2013-04-12 | 08:15:27
na szczęście juz po wszystkim....
ale czytałam i powiem szczerze że przed oczami stanęła mi nasza ekipa przed oczami...
ale tak jak i u Was skończyło się pozytywnie i już prawie zapomniałam...
Odpowiedź do kahna
autor:domi-jacek  dodano: 2013-04-17 | 11:46:36
"prawie" robi zawsze najwieksza roznice :) oby nie pozostalo w glowie na zawsze :)
autor:superdomek  dodano: 2013-04-12 | 08:24:09
Z tym kolorem to jeszcze bym pomyślał, u brata była podobna sytuacja z kolorami, po prostu dali im kostkę z dwóch różnych partii i różniła się odcieniem. Oczywiście producent ich skargę olał i miał to gdzieś. Brat że nie łatwo odpuszcza napisał do rzecznika praw konsumenta i przedstawił sprawę, rzecznik się tym zajął i wystosował odpowiednie pismo do producenta podpierając się odpowiednimi paragrafami. sprawa skończyła się tak że producent musiał im wymienić całą kostkę i na własny koszt ją na nowo ułożyć. Tak że czasami warto zawalczyć. No ale całej sytuacji wam nie zazdroszczę.
Odpowiedź do superdomek
autor:domi-jacek  dodano: 2013-04-17 | 11:47:59
wow, zatem jestem pelna uznania dla brata i jego zacietosci w sprawie. Powiem tak: i ja jestem dosc zacieta i latwo nie daruje, ale w tym przypadku nie przezylibysmy chyba rozbierania polowy polozonej juz kostki i przezywania tego dramatu na nowo...Ale uklony dla brata :)
autor:poliklet  dodano: 2013-04-12 | 12:52:30
Dobrze, że opisuje się takie przygody, bo korzystamy z doświadczenia innych...współczuję...ale tarasy piękne są nie ma co rozpamiętywać.
autor:romka  dodano: 2013-04-12 | 15:11:42
nie wierzyłam jak czytałam.... choć może z drugiej strony to racja, że to może z nami coś nie tak, bo po tylu latach powinnyśmy się przyzwyczaić, nie dziwić, nie wydziwiać i generalnie pogodzić się z lekceważeniem i wszechogarniającą glupotą....

dobrze że to już za Wami.... no i te czyste suche buty.... bezcenne.... wiesz co np. dziś dzieje się u nas... :))))) zawody w błocie mozna urządzać
Odpowiedź do romka
autor:domi-jacek  dodano: 2013-04-17 | 11:45:20
ach Sylwuska, to prawda- uczucie suchej podeszwy na wlasnym podworku: BEZCENNE :) jednak chyba nigdy nie naucze sie pokornie przygladac jak pseudo fachowcy partacza wykonanie i maja gdzies nasze ciezko zarabiane pieniazki!
Ps. nie martw sie- i ty sie doczekasz suchych szpileczek :) poki co trzeba czerpac pozytywy z kazdej sytuacji i moze takie zawody w blocie nie bylyby zlym pomyslem na cieple wiosenne popoludnie z przyjaciolmi przy grilu, hahahaa
autor:zoja-luxor  dodano: 2013-04-12 | 15:56:47
Prawdziwa tragikomedia. Na całe szczęście ze szczęśliwym zakończeniem. A na tą firmę toruńską poproszę namiar na priv, abym na nią nie trafiła, gdy będę kłaść kostkę.
Pozdrawiam.
Odpowiedź do zoja-luxor
autor:domi-jacek  dodano: 2013-04-17 | 11:41:51
jestem pelna wiary, ze nie trafisz na nich :) ale w razie W podaje nazwisko wlasciciela tego balaganu- PULCHNY. Podaje bez skrupolow, bo to przeciez zadna tajemnica. I bron Boze ludzi przed takimi partaczami. Pozdrawiam
autor:szyszunia28  dodano: 2013-04-12 | 18:09:07
Dominika...jak mi brakowało takich opowieści!!!! To się czyta jak super dobrą książkę pt. "Budowa wymarzonego domu kontra fachowcy...atakują" ha ha ha ha ha

Ty mi lepiej powiedz skąd miałaś taki zarąbiaszczy pomysł na kostkę i te inne cuda wokół domu??? mnie to w tym roku czeka i za nic nie wiem jak sobie zrobić przed cetyńcem buuuuuuuuuuuuuuuuuu
Odpowiedź do szyszunia28
autor:domi-jacek  dodano: 2013-04-17 | 11:39:38
Izunka, tak az super to nie jest...Nie ma sie czym az tak zachwycac. Szukajac inspiracji w necie do polozenia kostki i wzorow widzialam takie cuda, ze mdlalam z wrazenia. Ale wg powiedzonka: "jak sie nie ma co sie lubi, to sie lubi co ma" jakos sobie ta kostke urzadzilismy. Dla mnie najwazniejsze, ze chodzi sie teraz wygodnie bez blota.
Poszukaj w google najlepiej, ja wpisywalam "kostka brukowa" itd w zdjeciach a potem jakos przenosilam pomysly na swoje podworko :) Pamietajac, ze wszystkomusi byc praktyczne, bo tego mnie budowa po tych 2 latach nauczyla najlepiej :)
autor:koszmar  dodano: 2013-04-12 | 22:14:22
Dom jak dom, ale taras macie super. gratuluję :))
Tytuł: schody-proszę o opinię
autor:agamisiak  dodano: 2013-04-16 | 23:03:18
Przepraszam, że tak na szybko i że w temacie zupełnie innym, ale potrzebuję na szybko opinii użytkowników schodów. Mój stolarz twierdzi, że schody, jakie są u Państwa (takie właśnie chcę mieć) są niewygodne, bo noski nie wystają poza obręb stopnia, źle się po nich chodzi no i to, że ta listwa jest z boku stopnia sklejana będzie po jakimś czasie odchodzić. Zniechęcił mnie jednym słowem a schody są przecież piękne. Proszę, napiszcie mi pare słów jak te schody się użytkuje. Dzięki z góry.
Tytuł: Agamisiak
autor:domi-jacek  dodano: 2013-04-17 | 11:02:22
No wiec tak: usmialam sie co niemiara czytajac kazdy kolejny argument waszego stolarza :) wybacz mi prosze, ze tak pisze, ale slyszac takie argumenty takiego stolarza w zyciu bym juz nie zatrudnila. Dlaczego? poniewaz kazde jego wytlumaczenie bylo wymigajaca odpowiedzia na to, zeby nie dokladac sobie roboty. Bo: 1) duzo latwiej jest zrobic schody z noskami, poniewaz nie trzeba sie bawic w milimetrowe dopasowywanie. Po 2) duzo trudniej jest zrobic ta piekna ozdobna listwe z boku, poniewaz, i tu znow ten sam argument, jest to poprostu sztukateria i bawienie w milimetry. Nie oszukujmy sie- wykonanie tych dwoch elementow to wyzsza szkola jazdy i wiadomym jest, ze kazdy chce sie od tego wymigac a skasowac jak za zrobienie tego. Powiem Ci tak- nam kilku stolarzy rowniez wciskalo ten kit, ale mi bardzo zalezalo na takim wlasnie wykonczeniu, bo noski mi sie nie podobaja az w koncu trafilam na ta super firme stolarska i jej wlasciciel wytlumaczyl mi w koncu na czym rzecz polega, przyznajac sie bez bicia, ze jest to trudniejsze i wiecej bawienia dla nich. Ale sie zgodzil.
I teraz na koniec- nie daj sobie wmowic, ze zle sie chodzi po takich schodach- wiekszej bzdury od stolarza nie slyszalam! chodzi sie rewelacyjnie, sa bardzo wygodne. Powiem nawet szczerze, ze ja osobiscie mialam obawy w druga strone- ze wlazac po schodach z NOSKAMI bede sie o n ie notorycznie zachaczac!!! nie wiem czy tak by bylo, bo ich nie mam, ale wiem, ze bez noskow biega sie superancko :)
autor:agamisiak  dodano: 2013-04-17 | 15:28:03
Dzięki serdeczne, zależało mi właśnie na opinii kogoś, kto ma 'doświadczenie praktyczne'. Pan stolarz jest bardzo miły, ale też miałam wrażenie, że ciągnie mnie na swoją stronę i na siłę chce mnie odwieść od tych schodów. Dzięki jeszcze raz !

Lisek Chytrusek

autor: domi-jacek blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Zapomnialam napisac, ze w tym roku mamy bardzo oryginalnych gosci... Odwiedzaja domek codziennie, jako ze tuz za plotem znajduja sie norki myszek, czyli lisowego przysmaku. Niestety niejednokrotnie bylam swiadkiem polowania lisa na myszki (lis jest niesamowicie zwinnym zwierzakiem!) i potem jego delektowania sie obiadem... Biedne myszki :( no ale coz, prawo dzungli.

Ostatnio nawet polasil sie na wystawione na taras zeberka (dobrze, ze byly w garnku przykryte innymi garnkami i litrami wody!) i w nocy narobil lomotu, gdy przy probie ich kradziezy zwalil wszystkie gary... Jest tez na tyle bezczelny, ze przechadza sie pod naszym oknem podczas gdy ja zmywam w kuchni lub tez (jeszcze gorzej!) denerwuje psy spacerujac po tarasie i wlepiajac nos w szybe vis a vis naszego pieska, ktory oczywiscie wychodzi z siebie!

No ale powiedzcie- jak mozna nie lubic takiego slicznego stworzenia? taki sliczny a taki zlosnik z niego, no! cheeky

blog budowlany - mojabudowa.pl


Komentarze (1)
autor:romka  dodano: 2013-03-19 | 08:08:08
boję się lisów ale tego to bym z chęcią pogłaskała :)) mordkę ma piękną!
.... fajnych macie gości, to się nazywa życie w symbiozie z naturą :))

Opaski wokol okien

autor: domi-jacek blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

czyli znow pracowicie spedzony urlop wink ciekawe kiedy wreszcie urlop bedzie prawdziwym urlopem, takim, zeby mozna bylo wreszcie w spokoju usiasc na trawce (jakiej trawce, hahahaha????) i popijac herbatke delektujac sie wszechobecna cisza i spokojem (bez dzwieku wiertarki lub mlota pneumatycznego hihi)... Ech, odlegle to marzenia. Choc ja tam podczas zelszych wakacji nie moglam narzekac, bo zwazajac na moj blogoslawiony wowczas stan, poprostu wypielam sie na wszelkiego rodzaju roboty (dziwne to bylo uczucie, tak powstrzymac sie i nie robic nic, ale jakos dalam rade :)

No ale za to Jacus mial znow pelne rece roboty. Tym razem przybyli z odsiecza jego koledzy z pracy i wspolnie podjeli sie akcji czysto akrobatycznych jakich wymagalo wspinanie sie po rusztowaniach i malowanie opasek wolok okien. W koncu doczekaly sie one podkreslenia i wyjustowania ich mocniejszym o ton od elewacji kolorem. 

Smiesznie bylo :)

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

I taki mniej wiecej jest efekt koncowy (tu brakowalo jeszcze koloru na opaskach garazowych i wejsciowych):

blog budowlany - mojabudowa.pl


Komentarze (7)
autor:domwpoziomkach  dodano: 2013-03-18 | 22:56:42
hejka, a z kąd macie pogodę na tyle żeby fachowcy na krótkich gatkach skakali, ja mieszkam na pomorzu i u nas nosi się kurtki i kozaki- albo macie stare zdjęcia albo to fotomontarz.Jeśli to prawda to narobiliście nam nadziei że na święta i u nas taka pogoda będzie.
Odpowiedź do domwpoziomkach
autor:domi-jacek  dodano: 2013-03-19 | 13:05:06
fotomontaz to nie jest, nie mam na tyle czasu, zeby sie w takie rzeczy bawic :) a zdjecia sa faktycznie starsze, bo tak jak wynika z wpisow ponizej- jest to reaktywacja konta po roku czasu, wiec nadrabiam zaleglosci :) ale mimo wszystko takiej pogody na swieta wam zycze!
Odpowiedź do domi-jacek
autor:domwpoziomkach  dodano: 2013-03-19 | 15:12:16
dziękuję za życzenia-nawzajem, choć żyłam nadzieją że jakieś ciepełko się zbliże od Was :)
autor:romka  dodano: 2013-03-19 | 08:13:41
Wasze opaski mnie zachwycają! i mimo że (jak mi się wówczas wydawało), będąc w pełni władz umysłowych, świadoma i trzeźwa, w czasie rodzinnych narad budowlanych zrezygnowałam z tych opasek, to teraz mi szkoda!
nadają niesamowitego uroku i elegancji elewacji ..... ech... w drugim domu.... :)))
Odpowiedź do romka
autor:domi-jacek  dodano: 2013-03-19 | 13:06:22
Sylwusia, to nie pozostaje nic innego jak wpisac opaski na "to do list" jako numer 101 :) przeciez jeszcze nic straconego!!! :)))
Odpowiedź do domi-jacek
autor:romka  dodano: 2013-03-19 | 19:55:09
myślisz, że da się je przykleić do już robionej elewacji... ona ma takie grudki nie jest gładka, myślisz że to nie przeszkadza??
Odpowiedź do romka
autor:domi-jacek  dodano: 2013-03-19 | 20:10:51
fakt, o tym nie pomyslalam...Ale napewno jest jakis sposob! my te nasze opaski tez zrobilismy inaczej niz standardowo (bo w standardzie sa to ciezkie gipsowe ornamenty a ja poprostu zamowilam zwykle leciutkie styropianowe... I tez fachowcy nie wiedzieli jak to ugryzc. Na co nakleic, czym pomalowac czy tez moze jechac rowno z elewacja...Czy sie bedzie trzymac, czy nie za miekkie... Ale dali rade, jak widzisz :) mozliwe, ze byloby u was troche wiecej bawienia sie niz normalnie, ale napewno jest na to jakis sposob, Sylwus! jestem tego pewna!!! :)
Pow. użytkowa: 139.9 m²
Pow. użytkowa: 170.8 m²
Pow. użytkowa: 186.6 m²
Pow. użytkowa: 99.3 m²