Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Napisz
PANEL

wpisy na blogu

dylemat PO - TYNKOWY

Blog:  domi-jacek
Data dodania: 2011-05-31
wyślij wiadomość

 Problem, co zrobic z tynkami…. Jak wy rozwiazaliscie ten dylemat?  blog budowlany - mojabudowa.pl

Moj polega mianowicie na tym, ze majac tynki gipsowe myslalam, ze nie trzeba bedzie ich juz poprawiac zanadto przed malowaniem… Znajomi mowili nam, ze miejsca, gdzie powstaly jakies dziureczki przejezdza sie finiszem, a reszte, tam gdzie ewentualnie pozostaly chropowatosci, zalatwia sie miekkim papierem sciernym…. Potem tylko grunt i jazda z malowaniem!

 
Ale ostatnio dowiedzielismy sie, ze jesli przejedziemy sciany finiszem tylko w niektorych miejscach to potem wyjda roznice podczas malowania.

Dodatkowo nasz Pan Ogolno-Wykanczajacy sugeruje, ze wypadalo by przejechac calosc scian finiszem aby byly gladziutkie jak jedwab. No i oczywiscie zyczy sobie za to 17 zl za 1m2, bez materialu! przeciez to by nas wynioslo prawie drugie tyle co za tynki!!! 10 tys jak  nic. Chyba powariowali.

 Wiec pytanie do was- co sie daje na tynki gipsowe zeby przygotowac je pod malowanie??? Co wy robiliscie i jak i za ile???? 

8Komentarze
Data dodania: 2011-05-31 11:50:51
Domiś, ja to w ogóle jestem zaskoczona, że na gipsowe trzeba coś dawać. U nas są tradycyjne i wiadomo, że trzeba je zagruntować przed malowaniem, w niektórych miejscach trochę przeszlifować. Mówi się, że gipsowe wychodzą taniej, bo z nimi nic już nie trzeba robić -więc naprawdę nie pomogę :( Może masz je po prostu źle wykonane skoro nie są idealnie gładkie? A te 17 zł od metra za wykończenie ścian finishem to duża przesada, my tyle nie zapłaciliśmy za tynki wykonane ręcznie!!!! Trzymam kciuki i mam nadzieję, że ktoś mądry Ci tutaj pomoże!
odpowiedz
Data dodania: 2011-05-31 12:11:16
Kasiula
nie no, ogolnie to one sa gladziutkie, tylko miejscami poprostu porobily sie od tamtego czasu juz pewne fehlery...A to ktos decha puknal a to to, a to tamto...I powiem szczerze, ze tez mnie zdziwilo stwierdzenie, ze po gipsowych trzeba jeszcze jakims finishem dopracowywac... To chyba naciaganie na pieniadze...
odpowiedz
virion  
Data dodania: 2011-05-31 13:15:10
u nas były cem-wap i sa chropowate, ale troche starłam papierem a reszte farba przykryla. nie przeszkadza mi faktura ścian. nie wiedziałam, ze tynki gipsowe nie sa gładkie. myslałam, ze co jak co ale gips jest gładziutki :/
odpowiedz
Data dodania: 2011-05-31 13:17:39
Ulcia
bo sa gladziutkie, tylko w niektorych miejscach potrzebuja dopieszczenia :) np bo tym jak mialy spotkanie 3 stopnia z drabina :)
odpowiedz
Data dodania: 2011-05-31 14:20:44
Znalazłam taki wpis
tynk gipsowy owszem posiada granulację, ale w ostatniej fazie wykonywania takiego tynku jest on "glaterowany" - czyli wygładzany. W rezultacie jest on gładki ale nie tak jak gładź, większość osób (nawet budowlańców) myli tynk gipsowy z gładzią gipsową, ta ostatnia posiada o wiele doskonalszą powierzchnię. W rezultacie przed docelowym malowaniem tynku należy dokonać drobnych poprawek przy pomocy gładzi gipsowej, a potem zagruntowac wejdź na te steone: .http://tematy.forum.gazeta.pl/szukaj/forum/MALOWANIE+TYNK%C3%93W
odpowiedz
Data dodania: 2011-05-31 15:18:08
A, widzisz, to chyba Gabrysia wyjaśniła nam wszystkim o co chodzi :)
odpowiedz
Data dodania: 2011-05-31 15:30:17
Kasieńko mam nadzieję,że to o to chodziło Domiśce heheh:))
odpowiedz
Data dodania: 2011-05-31 16:45:03
Kasia + Gabi
Tak, tak , dziewczynki, to wlasnie o to chodzilo... :) dzieki Gabrysiu za linka, poczytalam to i owo. I generalnie chyba chca nas jednak naciagnac. Bo tynki sa rowne tylko miejscami trzeba je dopiescic, wiec sprobujemy leciutko miekkim papierem sciernym a potem nalozymy grunt. Zobaczymy co wyjdzie. A po gruncie, jak zajdzie potrzeba, to niektore dziurki zafiniszujemy i bedzie git :) mam nadzieje :)
odpowiedz

Male piskleta, czyli nowi lokatorzy :)

Blog:  domi-jacek
Data dodania: 2011-05-29
wyślij wiadomość

Jakies 3 tygodnie temu bedac na budowie zauwazylismy, ze pod daszkiem frontowym ptaszek blizej nam niezidentyfikowany zalozyl sobie gniazdo.... Niezle sobie je skubany schowal! przed deszczem, wiatrem, okiem ludzkim.... Oto miejsce gniazda (prawie wcale go nie widac!):

mojabudowa.pl - blog budowlany

Oczywiscie bylo nam to nie w smak, bo chyba nikt nie cieszylby sie za nadto, gdyby po wyjsciu z domu spadla na niego nieoczekiwana "niespodzianka" blog budowlany - mojabudowa.pl. A gniazdko jest dokladnie nad samymi drzwiami wejsciowymi.  

Postanowilismy zatem przeniesc gniazdo i ulokowac je na jakims drzewie, wysoko, poza zasiegiem zwierzat, bo nie chcielismy, aby ptaszyna, lub ptaszyny, ktore w nim mieszkaja mocno sie przyzwyczaily do naszego daszku. 

Akcja przenoszenia gniazda odbywala sie bez zaklucen, dopoki Jacek nie dotkal gniazda...Malo z drabiny nie spadl, bo nagle wylecial z niego ptaszeczek!!! tego si enie spodziewalismy, tym bardziej, ze siedzial tam cicho jak mysz pod miotla i nie bylo go widac... Po chwili poznalismy jednak powod jego przesiadywania w gniezdzie... WYSIADYWAL MALUTKIE JAJECZKA!!!! blog budowlany - mojabudowa.pl. Az nam dech zaparlo w piersiach jak je ujrzelismy. Takie maciupkie i ladne. A mnie najbardzie uraczylo samo dzielo ptaszka, mianowicie gniazdo! przepieknie uplecione, tak precyzyjnie, w glowie sie nie miesci jak one to robia... Popatrzcie sami jakie cuda natury: 

mojabudowa.pl - blog budowlany

Po ujrzeniu takiego widoku nie mielismy sumienia zeby oddelegowac te jajeczka na drzewo w lesie... Mielismy obawy, ze ptaszek-mama ich nie odnajdzie, albo odrzuci... Wiec dalismy im szanse na wyklucie (przesiedleniem zajmiemy sie jak podrosna i beda samodzielne blog budowlany - mojabudowa.pl). Jacek ponownie zawiesil gniazdo na swoim miejscu i mielismy nadzieje, ze po naszej agresji ptaszek-mama powroci i dokonczy swoja powinnosc...

Okazalo sie, ze wrocila!!! bo od mamci dostalismy wiesci, ze ptaszki sie wykluly!!!! i ze teraz to nasz taras wyglada....ze hej. Jest poprostu bardzo barwny :))) 

 

A zeby tego bylo malo- w niedalekiej odleglosci od gniazda, pod tym samym daszkiem odkrylismy kolejna surpise: kokon! blog budowlany - mojabudowa.pl Jakos sobie ptaszeta i owadziory upodobaly ten nasz daszek... Oczywiscie kokon to juz byla przesada. Nie rozwalilismy go, ani nie naruszylismy, ale zerwalismy i przenieslismy do lasu. Niech sie tak osy kluja, od nas z daleka!!! :)))

mojabudowa.pl - blog budowlany

7Komentarze
bilbo2  
Data dodania: 2011-05-29 21:55:10
My z ptaszkami mamy problem do tej pory. W tamtym roku zrobiły sobie gniazdo w lazience to je usuneliśmy, ale i tak prawie co drugi dzień w tej lazience jest "kolorowo" od kupek. Ptaszki wlatują uchylonym oknem i juz mnie drażnią, bo płytki są już położone. Kilka dni temu zrobiły sobie gniazdo na słupku ogrodzeniowym, ale z tamtad ich nie usuwam na razie :)
odpowiedz
Data dodania: 2011-05-29 22:20:25
Zajrzyj do mnie na bloga.U mnie też pojawili się dzicy lokatorzy i również sobie zaczęły wić gniazdko.Te ptaszki są podobne do muchołówek szarych,ale nie jestem pewna :) Wiem,że są pod ochroną i są pożyteczne wyłapują owady i lubią właśnie takie zaciszne miejsca jak u Was czy u nas :D
odpowiedz
Data dodania: 2011-05-29 23:43:59
No to macie dzikich lokatorów :-)
odpowiedz
Data dodania: 2011-05-30 07:23:20
U nas były w kominie pliszki, jak wczoraj pojechałam na działęczkę i chciałam sie z nimi przywitać zastałam tylko gniazdko ptaszki odleciały:)
odpowiedz
sobol  
Data dodania: 2011-05-30 08:26:36
szybciutko się wprowadzili:)...domek im się spodobał:)
odpowiedz
Data dodania: 2011-05-30 09:51:18
macie dobre serduszko :))
odpowiedz
virion  
Data dodania: 2011-05-30 12:56:53
ale macie towarzystwo!!! jajeczka urocze! tez bym nie miała sumienia ich przenosic! ale później pilnujcie, by nowych gniazdek Wam nie wiły, bo rzeczywiscie kupa na kupie bedzie!
odpowiedz

Wizualizacja kuchni i dylemat...

Blog:  domi-jacek
Data dodania: 2011-05-29
wyślij wiadomość

 Jak wiecie zlecilismy juz pare wizualizacji kuchni. Ceny sa rozne, fronty i material, z ktorego kuchnia powstanie tez sa rozne, ale wizualizacje sa mniej wiecej takie same. Tzn, roznia sie tez szczegolami, ale chodzi o ogolny wyglad i ustawienie kuchni.

Tylko, ze teraz tak: sa dwie opcje. Pierwsza: robimy tradycyjny dolny piekarnik z plyta elektryczna. Druga: plyta elekryczna zostaje po lewej stronie natomiast piekarnik w wysokiej zabudowie wraz z mikrofala laduja po lewej stronie kolo lodowki.

Ja osobiscie jestem zakochana w tych wysokich panelach i bardzo bym chciala miec piekarnik na wysokosci ramion... Jest tylko jedno "ALE" . Moja najwieksza obawa jest to, ze jesli wpakuje panel z piekarnikiem obok lodowki to mi sie samoistnie utworzy "sciana" po lewej stronie, a kolo okna pozostanie malo (za malo) przestrzeni, chocby ze wzgledow optycznych. Boje sie, ze takie rozwiazanie pomniejszy wizualnie kuchnie.... blog budowlany - mojabudowa.pl

A co wy na to????? bac sie, czy sie nie bac? to jednak mala kuchnia.....

 

A teraz wizualizacje obu rozwiazan:

1) TRADYCYJNY PIEKARNIK 

mojabudowa.pl - blog budowlany

mojabudowa.pl - blog budowlany

mojabudowa.pl - blog budowlany

mojabudowa.pl - blog budowlany

mojabudowa.pl - blog budowlany

 

2) Z PIEKARNIKIEM W ZABUDOWIE (pomniejsza kuchnie?) :

mojabudowa.pl - blog budowlany

mojabudowa.pl - blog budowlany

mojabudowa.pl - blog budowlany

mojabudowa.pl - blog budowlany

mojabudowa.pl - blog budowlany

 

I co wy na to???

A kolejny orzeszek do zgryzienia to: FRONTY POLEROWANE CZY ZWYKLE MATOWE? jakie macie doswiadczenia????

 

 

14Komentarze
Data dodania: 2011-05-29 17:09:29
opcja numer 2
ja bym wybrała piekarnik wysoko, fajnie, duzo bezpieczniej w przypadku małych dzieci (chyba, ze zamówiesz piekarnik z chłodzeniem obudowy, ale wtedy na pewno droższy), blatu roboczego masz wg mnie wystarczająco w obydwu wersjach. Co do frontów w wizualizacji są podzielone, więc górę zrobiłabym i pewnie zrobię lakierowaną, natomiast dół matowy (lakier zwykle szyciej się rysuje, jednak najwięcej w przypadku blatu). A jeszcze jedno mi się nasunęło, szuflady pod płytą grzewczą mozna wykorzystać na talerze,są takie specjalne systemy do szuflad, co bardzo uprości nakładanie obiadku :)
odpowiedz
Data dodania: 2011-05-29 17:13:23
:)
Jak dla mnie wersja druga - ale nie da się ukryć, że optycznie troszkę pomniejszy kuchnię...pomimo tego i tak ja wybrałabym nr 2:)) Co do frontów to przerobiłam matowe i polerowane...i jedno co mogę powiedzieć to fakt, że i na jednych i drugich niestety widać odbite paluchy (zwłaszcza na wenge)....jednak kolejna kuchnia będzie polerowana:)więc taką polecam:)Powodzenia!!
odpowiedz
Data dodania: 2011-05-29 18:19:52
mi bardziej podoba się druga wersja :)
odpowiedz
virion  
Data dodania: 2011-05-29 18:39:42
w wersji 2 troche kuchnia wyglada na mniejsza, ale i tak ta wersja podoba mi sie bardziej! ja tez chciałam miec słupek z piekarnikiem, wiec Cie rozumiem. jesli Ci zalezy na słupku, to brałabym wersje 2 i nie przejmowała sie :) na polerowanych bardziej widac ślady palców, jak jestes pedantka to odradzam, bo bedziesz wiecznie chodzic i polerowac :) albo np gorne jasne szafki zrób polerowane a reszte matowa, tez to moze fajnie wygladac :)
odpowiedz
ollaa84  
Data dodania: 2011-05-29 18:45:46
Dla mnie opcja 2 mi osobiście podoba się wysoka zabudowa i ta ściana jak ją nazwałaś wygląda świetnie.
odpowiedz
ollaa84  
Data dodania: 2011-05-29 18:48:30
A jeszcze jedno chciałam ci poradzić abyś się zastanowiła nad tym zlewem pod oknem ja w obecnym domu taki posiadam i niestety to jest beznadziejne. Okno można myć 3 razy dziennie pomimo zmywania naczyń w zmywarce to i tak zawsze coś się nachlapie. Mam kilka koleżanek które również mają zlew pod oknem i też nie chwalą sobie tego rozwiązania.
odpowiedz
romka  
Data dodania: 2011-05-29 18:57:34
ja bym wybrała drugą wersję ... też zawsze chciałam mieć wysoko piekarnik no i tak mam, też mam lodówkę a potem piekarni z mikrofalą ... miejsca mam może troszkę więcej niż u Ciebie ale ylko troszkę.... może 30 - 40 cm.... a piekarnik..... marzenie.... mówię Ci jak super się coś do niego wkłąda i wyjmuje... zwłaszacza ze blachy na rolkach.... ... nie rób piekarnika na dole...
odpowiedz
galatea  
Data dodania: 2011-05-29 19:01:03
wersja 2 jest fajniejsza - jeśli chodzi o powiększenie optyczne kuchni to na pewno można to uzyskać przez jasny kolor mebli ;-)
odpowiedz
bearek  
Data dodania: 2011-05-29 19:11:56
Wersja nr 2
Ja jestem za drugim wariantem, poprostu bardziej funkcjonalny i mimo wszystko lepiej wygląda :))
odpowiedz
bilbo2  
Data dodania: 2011-05-29 21:34:23
jak dla mnie wersja nr 2, bezpieczniej przed dziećmi, a poza tym ładnie wygląda. Ja też jestem na tym etapie i wybieram fronty fornirowane olejowane półmat, podobno nie widac tak na nich paluszków, ale czy to prawda, to sie okaże ;)
odpowiedz
Data dodania: 2011-05-30 09:47:57
ja też wybieram wersję nr 2, ta wersja bardziej mi się podoba:)) Co do blatów to nie wypowiem się, bo nie mam polerowanych:))
odpowiedz
Data dodania: 2011-05-30 11:49:25
fronty matowe!!!!!! na lakierowanych widać każdą ciapke, łapakę i wszystko!!! ja pochodziłam po sklepach meblowych, z różnymi osobami rozmawiałam i większość ma takie zdanie na lakierowanych wszystko widać, a i szyby typu mlecznego......od środka też się ciapki robią
odpowiedz
Data dodania: 2011-05-30 11:55:09
jeśli chodzi o piekarnik.....ja osobiście słupka nie robię, chociażby z uwagi na to, że rzadko z niego korzystam i gdybym miała taki dylemat jak Ty wybrałabym tradycyjnie płyta i piekarnik na dole, ale wiadomo ile ludzi tyle opinii :)))) P.S. jesteśmy na identycznym etapie...wybór kuchni :)))) ja też biorę ciemne fronty na dole, a jasne na górze.... pozmieniało się u mnie jak jasna cholercia....hi hi hi
odpowiedz
Data dodania: 2011-05-30 14:06:07
Cóż, nie będę oryginalna- ja również wybrałabym wersję 2, sama mam małą kuchnie i tez zrobię słupek, bo uważam, że nie ma nic bardziej wygodnego niż piekarnik na wysokości rąk! Poza tym tak mi się podoba i już :) Nad frontami też się zastanawiam - nie mam jednoznacznego faworyta, bo podobaja mi się i jedne, i drugie, tyle że na pewno w jasnych kolorach. Przyjaciółka ma białą kuchnię na wysoki połysk - na białym tych paluchów tak nie widać, gorzej pewnie będzie na wenge, ale z drugiej strony te fronty na wysoki połysk szybciej się czyści. Sama nie wiem - gdyby były białe, wzięłabym połysk, ale w przypadku tak ciemnych mebli - chyba raczej mat ;) Tak czy siak - widzę, że szykuje się gustowna kuchnia!!!!
odpowiedz

c.d. lazienki dolnej i maly problemos

Blog:  domi-jacek
Data dodania: 2011-05-27
wyślij wiadomość

 Lazienka w dalszym ciagu "sie robi". Podobno jutro maja byc polozone juz plytki na podlodze i po zafugowaniu nastapi uroczyste zakonczenie kafelkowania lazienki. 

Na dzien dzisiejszy wyglada to mniej wiecej tak (mniej wiecej, bo jak zwykle zdjecia przeklamuja kolory):

mojabudowa.pl - blog budowlany

Zabudowa pod umywalke....Juz jest nawet dziura! :)))

mojabudowa.pl - blog budowlany

mojabudowa.pl - blog budowlany

mojabudowa.pl - blog budowlany

mojabudowa.pl - blog budowlany

mojabudowa.pl - blog budowlany

Oczywiscie nie moglo sie obyc bez jakichs "ale". Dobrze, ze mam taka spostrzegawcza mamcie i ze rodzice do dzis mogli kontrolowac budowe (od jutra przez miesiac jestesmy zdani tylko na siebie i na slowo honoru pracownikow, ktorzy zostali tam sami... blog budowlany - mojabudowa.pl). 

Ale wracajac do tematu- chodzi o rame lustra i dekory, z ktorych rama powstala. Mamcia poszla dzis sprawdzic postepy Pana Ogolno-Wykanczajacego i dopatrzyla sie 2-och fehlerow! i to w miejscu, gdzie oko najczesciej bedzie spogladac! (czyt, lustro :))) 

Okazalo sie, ze 2 dekory maja odpryskniecia:

mojabudowa.pl - blog budowlany

mojabudowa.pl - blog budowlany

Dobrze, ze mamcia jest taka spostrzegawcza, ale jeszcze lepiej, ze na miejscu byl tez tata, ktory jak trzeba to potrafi niezle do d... nakopac. No dobra, moze nie nakopac, ale napewno nawkladac porzadnie slow pare takim delikwentom. Podobno doszlo do sprzeczki i ostrej wymiany zdan, bowiem Pan Ogolno-Wykanczajacy zaczal protestowac i zwalac wine na dostawe. Wg niego takie juz przyszly. Wiec odpowiedz taty byla tylko jedna i prosta: "to po cos pan je kladl jak zes pan fehler widzial???". Bylo troche nieprzyjemnie, ale skonczylo sie na telefonie do Pani Sklepowo-Plytkowej i na uzgodnieniu, ze te 2 dekory zostana usuniete i zastapione nowymi blog budowlany - mojabudowa.pl. Ach, co za ulga...... Dziekuje, kochani rodzice. 

 

6Komentarze
galatea  
Data dodania: 2011-05-27 22:45:14
dobrze że mama zauważyła - ja mialam przez 8 lat w podłodze jedną uszkodzoną płytkę i cierpiałam za każdym razem jak ją widziałam ;-)
odpowiedz
bomaj  
Data dodania: 2011-05-28 00:04:55
Oj, jak dobrze, że Mama jest wrażliwa na detale i że je Wam wymienią
odpowiedz
virion  
Data dodania: 2011-05-28 12:54:36
własnie to mnie wkurzało!! widzieli niby, ze płytka lub cos innego felerne, a mimo to przykleili/zamontowali, bo moze inwestor nie zobaczy!
odpowiedz
Data dodania: 2011-05-28 16:08:18
Czyli rodzice to najlepsi Inspektorzy Nadzoru Budowlanego i do tego za darmo :-)
odpowiedz
Data dodania: 2011-05-28 19:30:47
To fakt jak widział, to po co przyklejał, najważniejsze,że te płytki Wam wymienią i po kłopocie:)) Łazienka wygląda super:))
odpowiedz
Data dodania: 2011-05-29 11:11:41
jestem w szoku jak gnacie z robotą :) kiedy przeprowadzka??? chyba już niedługo jak w takim tempie będziecie dalej szaleć :)))
odpowiedz

Zalegle zdjecia

Blog:  domi-jacek
Data dodania: 2011-05-27
wyślij wiadomość

Tyle sie dzieje na budowie, ze nie nadazam nawet z myslami co po kolei powinnam opisac i zrelacjonowac... Wiec kolejne wpisy moga byc ciutke chaotyczne, kazde zdjecie od innej matki, ale przyszlym budujacym Lapiska moze sie przydadza....

Ostatnio Jacek z tata walczyli dalej z ociepleniem poddasza. Udalo im sie polozyc druga warste welny na sufitach nad pokojami i sypialnia. Wymagalo to nie lada wysilku i akrobacji, bo musieli sie poruszac po deskach sufitowych na stryszku, co oznaczalo oczywiscie robote caly czas na kolanach lub czasem nawet na lezaco... Dodatkowym utrudnieniem byl fakt, ze na tym stryszku jest calkowity brak powietrza i panuje tam straszny upal... Pot lal sie po calej twarzy, ale efekt zamierzony osiagniety! welna polozona i czesc stryszku, ktory bedziemy chcieli wykorzystac na schowek zostal zadeskowany. Mimo wszystko to calkiem spory stryszek i niejeden szpargal na nim wyladuje blog budowlany - mojabudowa.pl:

Jedna strona:mojabudowa.pl - blog budowlany

i druga strona:

mojabudowa.pl - blog budowlany

Mamy juz tez halogeniki do kuchni. Kwadratowe z okraglymi zarowkami:

mojabudowa.pl - blog budowlany

Tata (bez ktorego jak wiecie nie dalibysmy rady), ubezwlasnowolnil juz tez 1000-kilogramowe parapety, ktore znalazly sie juz na swoich miejscach:

mojabudowa.pl - blog budowlany

A tu, jeszcze raz rzut na wneke, ktora powstala po zabudowie kominka. Jest niewidoczna z salonu, bo znajduje sie juz w czesci sypialnianej, przy lazience. Jeszcze nie wiemy co w niej bedzie, ale zabudujemy ja jakimis drzwiczkami i napewno sie przyda (np na detergenty, szmatki, szpargaly lazienkowe???). Takich schowkow nigdy za duzo! :)

mojabudowa.pl - blog budowlany

1Komentarze
Data dodania: 2011-05-28 19:26:26
Szacun dla taty i mężusia:)) Masz rację schowków nigdy nie jest za dużo:))
odpowiedz
domi-jacek
ranga - mojabudowa.pl lider
Wyślij wiadomość do autora OBSERWUJ BLOGA
statystyki bloga
Odwiedzin bloga: 728419
Komentarzy: 2563
Obserwują: 186
On-line: 9
Wpisów: 296 Galeria zdjęć: 1117
Projekt LAPIS 2 - ODBICIE LUSTRZANE
BUDYNEK- dom wolno stojący , parterowy z poddaszem bez piwnicy
TECHNOLOGIA - murowana
MIEJSCE BUDOWY - woj. lubuskie
ETAP BUDOWY - VII - Wykończenia
ARCHIWUM WPISÓW
2014 czerwiec
2013 kwiecień
2013 marzec
2012 styczeń
2011 grudzień
2011 listopad
2011 październik
2011 wrzesień
2011 sierpień
2011 lipiec
2011 czerwiec
2011 maj
2011 kwiecień
2011 marzec
2011 luty
2011 styczeń
2010 grudzień
2010 listopad
2010 październik
2010 wrzesień
2010 sierpień
2010 czerwiec
2010 maj
2010 kwiecień
2010 marzec
2010 luty
2010 styczeń

OBECNIE NA BLOGU
1 niezalogowany użytkownik